Słowem wstępu

Zareklamuj bloga! Najlepsze Blogi

Cześć. Jeżeli w ten czy inny sposób trafiłeś na mojego bloga, to pragnę Cie przywitać. Zanim poddasz się lekturze, jestem winien Ci krótkie objaśnienie. Z zamiarem założenia bloga nosiłem się już od dawna, lecz dopiero teraz wcieliłem swój plan w życie. Po co mi to właściwie? Znaczną część mojego życia wypełnia pisanie. Zajmuje się głównie pisaniem wierszy, lecz ostatnimi czasy zacząłem również pisać coś na miarę dzienników. Właściwie to polemizuje w nich sam ze sobą, stawiam się jakby w centrum i obok zarazem, debatując nad przestrzenią wokół mnie oraz nad tym co w owej przestrzeni intryguje, zachwyca czy po prostu irytuje mnie.

Z góry uprzedzam, iż nie będę tutaj pisał o tym jakie życie jest niesprawiedliwe, złe i krzywdzące, nie będę też pisał o nieszczęśliwej miłości. Interesują mnie bardziej dogłębne elementy mojego (naszego) życia, które to życie tworzą kawałek po kawałku. Na blogu będę zatem umieszczał swoje przemyślenia oraz wiersze – te, które uznam za warte pokazania.

Na koniec chce jeszcze uprzedzić wszystkich nadgorliwych. Mój blog nie jest i nie ma być ostoją dla poprawności. Nie będę silił się na sztuczną elokwencję rodem z Mickiewicza czy innego Słowackiego, piszę jak mi leży na sercu, a jeżeli Ci to nie odpowiada, to już teraz mówię: żegnam. Zależy mi na dotarciu do prostych ludzi, do ludzi rzeczywistych, a nie tych z okazałej ramki na zdjęcie.

Jeżeli zainteresował Cię mój blog, byłbym wdzięczny za przesłanie go dalej, gdyż nie wymyśliłem jeszcze skutecznego sposobu na jego reklamę.

10 sierpnia 2011

Oddech śmierci

Po siedemdziesięciu siedmiu dniach funkcjonowania bloga, nareszcie zdecydowałem się na umieszczenie jednego z moich wierszy. W związku z tym, iż swoje wiersze traktuje wyjątkowo osobiście, nie była to dla mnie łatwa decyzja. Na dobry początek wybrałem wiersz, o którym nie powiem, iż w pełni oddaje moje aktualne spojrzenie na świat. Jest on natomiast, dla mnie, swego rodzaju powrotem do przeszłości, miłym wspomnieniem palących się na stosie ideałów. Wiersz ten pisałem z myślą o ofiarach ataków terrorystycznych, niech więc będzie on uczczeniem pamięci setek tysięcy niewinnych ludzi.

Oddech Śmierci

Stąpający po niepewnym gruncie,
Oczekujący na ostatni uśmiech,
Na spojrzenie w oczy matki,
Na sukcesy swych potomnych,
Dotyk słońca, szept powietrza,
Oddech śmierci nieproszony.

Fantasmagorie i marzenia,
Wysysane permanentnie
Z nieświadomych jeszcze dusz.
Każda dusza jednym sercem,
Każde serce panem życia,
Zaciąganym beznamiętnie,
Oddechem śmierci nieproszonym.

Lecą nogi, skaczą ręce,
But opodal stopy,
Tańczy w wirze pragnień,
Bezpowrotnie oderwanych,
Od snu, co życiem się zowie.
Najsmutniejsze jest to tango,
Gdy muzykę tworzy grozy,
Oddech śmierci nieproszony.

Zabije dzwon, nastanie cisza,
Niedowierzanie przerwie,
Fanfar odgłos,
Ku czci oddechu śmierci,
Kierującemu swe ślepia,
Na nowo wybrane,
Zastępy serc niewinnych,
Zastępy pragnień, myśli
Oraz marzeń.

Wstyd mi, bo mienie się,
Człowiekiem jak ci,
Co oddech śmierci
W przestrzeń wysyłają,
przepraszam.