Oczekujący na ostatni uśmiech,
Na spojrzenie w oczy matki,
Na sukcesy swych potomnych,
Dotyk słońca, szept powietrza,
Oddech śmierci nieproszony.
Fantasmagorie i marzenia,
Wysysane permanentnie
Z nieświadomych jeszcze dusz.
Każda dusza jednym sercem,
Każde serce panem życia,
Zaciąganym beznamiętnie,
Oddechem śmierci nieproszonym.
Lecą nogi, skaczą ręce,
But opodal stopy,
Tańczy w wirze pragnień,
Bezpowrotnie oderwanych,
Od snu, co życiem się zowie.
Najsmutniejsze jest to tango,
Gdy muzykę tworzy grozy,
Oddech śmierci nieproszony.
Zabije dzwon, nastanie cisza,
Niedowierzanie przerwie,
Fanfar odgłos,
Ku czci oddechu śmierci,
Kierującemu swe ślepia,
Na nowo wybrane,
Zastępy serc niewinnych,
Zastępy pragnień, myśli
Oraz marzeń.
Wstyd mi, bo mienie się,
Człowiekiem jak ci,
Co oddech śmierci
W przestrzeń wysyłają,
przepraszam.
Wybacz, ale jedyne z czym kojarzy mi się owy wiersz, to twórczość Piotra Roguckiego i Comy. Nie wiem czy znasz, czy lubisz... Dla mnie Coma to mistrzostwo, więc to raczej komplement.
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się wiersz, ale nie umiem określić jakie wzbudza on we mnie emocje. To tak samo, jak słucham Comy. Pewnie to dlatego, że jest trudny i piękny zarazem. Widać, że lubisz pisać:)
Nie podobają Ci się jego teksty, czy po prostu Cię nie rusza?:)
OdpowiedzUsuńZależy kto co woli, jak interpretuje, czego słucha... Masa czynników. Ale fakt - różne gusta, najważniejszy jest szacunek i tolerancja :)
OdpowiedzUsuńWiersz poruszył mnie bardzo. Pięknie :) Ja też kiedyś pisałam, nawet chyba jeden czy dwa umieściłam na blogu. Ale teraz już nie pisałam dawno - może muszę to zmienić? Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńPrzyznam szczerze, że nie lubię czytać wierszy. No, chyba, że mam do tego odpowiedni humor. Jednak zaintrygowałeś mnie tym, jak wyrażasz się o swojej pasji. Widać, że to co robisz ma dla Ciebie ogromne wrażenie. Nie sądzilam, że samo pisanie wierszy jest w stanie przeniesć człowieka w tak odległą krainę, jaką jest np: przeszłość czy zupełnie inne miejsca. Podziwiam i życze sukcesów.
OdpowiedzUsuńA więc powracam. Pamiętasz mnie jeszcze? Mam nadzieję, że tak. Chociaż teraz widnieję pod inną nazwą. Dodałam to czytanych blogów. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię!